26.06.2007 Wersja do druku

Teatr Muzyczny sięgnął Bruku

Poziom artystyczny był bardzo zróżnicowany. Obok prawdziwych perełek trafiały się prezentacje wyraźnie słabsze. Przy okazji można postawić pytanie gdzie przebiega granica teatralności tej imprezy? Międzynarodowy Festiwal Teatralny Bruk opisuje Łukasz Rudziński z Nowej Siły Krytycznej.

Dyrektor Maciej Korwin potrafi przekonać młodzież do wizyty w Teatrze Muzycznym. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Bruk, zgromadził tłumy młodych ludzi w wieku gimnazjalnym i licealnym. Zakończyła się trzecia edycja tej imprezy, będącej częścią Bruk Summer Street Festivalu. Miało być od inspirująco, nowatorsko, energetycznie i było... momentami. Tegoroczny teatralny Bruk w porównaniu z dwiema poprzednimi edycjami, zubożał o dwa przedstawienia. Tym razem widzowie mieli okazję zobaczyć cztery występy młodych artystów. W jeden weekend na gdyńskiej scenie pojawiły się zespoły o diametralnie różnym charakterze - L.U.C. w swoim pokazie "Haelucenogenoklektyzm" połączył najprzeróżniejsze środki przekazu, zobaczyliśmy też dwie ekipy breakdance`owe - WIECZNA WIOSNA OLD SCHOOL'OWCA CZYLI PO-LOCK-OWAĆ oraz FREESTYLE PHANATIX z "Busta Break" i wreszcie "na deser" wystąpiła w Gdyni ekipa Rosa Mei z onirycznym "Droomspel R.E.M." - spektaklem, który wła

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Łukasz Rudziński

Data:

26.06.2007

Tematy w toku

Festiwale