07.04.2011 Wersja do druku

Teatr może być lekarstwem

"Żyjesz, dopóki masz entuzjazm, aby układać swoją układankę (życie), odkrywając, że za każdym razem jest ona ładniejsza i bardziej logiczna od poprzedniej" - mówi młody aktor stepnickiego Teatru w Krzywym Zwierciadle w spektaklu "Puzzle".Tę refleksję można też odnieść do historii teatru założonego przez Michała Krzywaźnię - pisze Marek Osajda w Kurierze Szczecińskim.

To budująca refleksja, bo mówi o tym, że warto próbować, że trzeba szukać lepszych rozwiązań, lepszych związków między ludźmi, lepszego życia. Jest w niej dużo mądrości i wiary w to, że jednak można. Tę refleksję można też odnieść do historii teatru założonego przez Michała Krzywaźnię, absolwenta pedagogiki pracy socjalnej i resocjalizacji na Uniwersytecie Szczecińskim i jednocześnie wieloletniego aktora goleniowskiego Teatru Brama. Michał do Stepnicy przyjechał na prośbę kolegi, by zastąpić go w roli instruktora prowadzącego kabaret. Misja nie zakończyła się jednak sukcesem, bo kabaret się rozpadł, ale on pozostał. Pozostał, bo spotkał ciekawych młodych ludzi, z którymi postanowił założyć teatr. Na początku pokrzyczeli Teatr alternatywny w małej, liczącej zaledwie dwa tysiące ludzi, wsi, którą jeszcze niedawno nazywano osadą rybacką, to pomysł wielce karkołomny. Trzeba mieć mnóstwo uporu, by nie tylko powoł

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr może być lekarstwem

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Szczeciński online

Autor:

Marek Osajda

Data:

07.04.2011