26.02.2020 Wersja do druku

Teatr moralnego niepokoju

- W każdym środowisku, nawet w najmniejszej komórce społecznej, pojawia się "rdza", która w niewidoczny sposób zjada nasze najpiękniejsze marzenia, głównie o szczęściu. To jest rdza naszych pragnień. Rdza, która w sposób metaforyczny zżera Most Brooklyński... - mówi Janusz Kijowski, reżyser przedstawienia "Widok z mostu" Arthura Millera, którego premiera odbędzie się w Teatrze im. Szaniawskiego w Płocku.

"Widok z mostu" Arthura Millera to historia o włoskich imigrantach w Nowym Jorku, która wydarzyła się przeszło sześćdziesiąt lat temu. Sztuka jest wielowarstwowa, pozwalająca twórcom operować na wielu płaszczyznach tematycznych, dotyczących: problemu imigracji do USA, zderzeń z mitem o lepszym świecie, emocji, uczuć, i trudnych wyborów... A jakie będzie płockie przedstawienie w reżyserii Janusza Kijowskiego? - Temat imigracji w dzisiejszych czasach jest wciąż aktualny. Doświadczamy go obecnie w Europie, mierząc się z falą imigracji z Bliskiego Wschodu. Moglibyśmy poruszyć ten wątek w przedstawieniu, ale czy dla polskiej publiczności zjawisko to jest porywające? Czy zaprząta nasze umysły i uczucia? Podszedłem do Widoku z mostu od strony rodziny, analizy rozpadu więzi rodzinnych. Przed każdą swoją realizacją, kiedy się naradzam ze scenografem - ciągle tym samym, bo od 25 lat współpracuję z Bogusławem Cichockim - zadaję mu pytanie:

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Leszek Skierski

Data:

26.02.2020

Realizacje repertuarowe