08.07.2005 Wersja do druku

Teatr codziennego zgiełku

- Chciałbym pokazać piękno ulicznego teatru, jego pierwotne miejsce. Przecież teatr nie narodził się w sali, lecz na ulicy, w zgiełku codziennego życia. Kolejnymi festiwalami staram się dowieść, że teatr ulicy się zmienia - mówi JERZY ZOŃ, dyrektor Teatru KTO, organizator festiwalu.

Dziś [7 lipca] rozpoczyna się w Krakowie osiemnasta edycja Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych. Co nas czeka? - Mimo skromnego budżetu udało mi się nie skracać festiwalu i zgodnie z tradycją grać będziemy na Rynku przez cztery dni: od czwartku do niedzieli. Czym tegoroczna edycja festiwalu będzie się różniła od poprzednich? - Nie będzie małych prezentacji, takich jak w ubiegłym roku. Przypomnijmy, że wówczas artyści z różnych stron Rynku naraz prezentowali swoją sztukę. W tym roku zdecydowaliśmy się przedstawiać pełne spektakle. 'W piątek organizujemy 25-lecie działalności wielkiego teatru Pinezka. Jego założyciel Przemysław Grządziela, znakomity artysta, były tancerz Ewy Wycichowskiej, który był w Krakowie sześć razy, pokaże wielkie widowisko z dziećmi, psem i kotem. Festiwal rozpocznie się dziś występem dwóch teatrów: czeskiego Novogo Fronta i polskiej Makaty. - Teatr Novogo Fronta jest grupą czesko-rosyj-ską, która p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr codziennego zgiełku

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 157/07.07.05

Autor:

Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz

Data:

08.07.2005

Festiwale