EN
18.07.2006 Wersja do druku

Teatr bez granic

XIX Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych w Krakowie podsumowuje (jo) w Gazecie Krakowskiej.

Na kilka festiwalowych dni krakowski Rynek zmienił się w największą w mieście scenę. Była to scena niezwykła - występujące zespoły zapraszały publiczność do włączania się w przedstawienia. Granica między widzem a aktorem zacierała się. Piątkowa ulewa pokrzyżowała plany artystyczne i publiczność festiwalowa schroniła się pod dachem Sukiennic - ale nie na długo. - Jestem bardzo zadowolony z przebiegu festiwalu. Zaraz przestanie padać i wszystko odbędzie się zgodnie z programem - zapewniał niedowiarków Jerzy Zoń, dyrektor Teatru KTO, organizator festiwalu. Festiwal Teatrów Ulicznych dostarczał widzom różnych przeżyć. Najmłodsi dzięki granemu codziennie "Magicznemu Portowi" Teatru Wagabunda ze zdumieniem odkryli, że zwyczajne przedmioty, które można nieraz znaleźć na strychu, da się zamienić w zabawki. Metalowymi wiadrami, magnesami i kolorowymi zakrętkami od słoików zabawiały się całe rodziny. - Nie wiedzieliśmy, że można się

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr bez granic

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Krakowska nr 165/17.07.06

Autor:

(jo)

Data:

18.07.2006

Festiwale