17.08.2010 Wersja do druku

Tatuś krajowy

"Ojciec polski" w reż. Michała Walczaka z Teatru Polonia w Warszawie w Chorzowskim Teatrze Ogrodowym w Chorzowie. Pisze Iza Mikrut w gazetce festiwalowej Sztajgerowy Cajtung.

Ojciec polski spóźnił się na własny występ. Próbował bezczelnie kłamać, że to dlatego, że stał w korku a przecież naprawdę zatrzasnął się w toalecie. Zdradził to zgromadzonej w Magazynie Ciekłego Powietrza publiczności jego syn, syn polski. Szczeniak wsypał tatusia niechcący, no i wyszło na jaw, że ojciec polski nie jest święty. Nie jest przecież ojcem świętym, tylko ojcem polskim. Z dziada pradziada. Rafał Rutkowski od pierwszych słów monodramu autorstwa Michała Walczaka zaczarował odbiorców i z każdą chwilą rozkręcał się coraz bardziej, wciągając widzów w niezwykłe przedstawienie. Pojawiło się tu kilka dowcipów tylko dla panów (zresztą kobiety zostawały na spektaklu na własną odpowiedzialność), wykład o losach ojców polskich, począwszy od czasów prehistorycznych (ojciec polski przyodziany w skóry), a skończywszy na współczesności (ojciec polski, który odnalazł się na liście agentów), opowieść o niełatwym doświ

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tatuś krajowy

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Festiwalowa sztajgerowy Cajtung

Autor:

Iza Mikrut

Data:

17.08.2010

Realizacje repertuarowe
Festiwale