EN
22.07.2019 Wersja do druku

Tato, mój...

"Dzieci księży" Marty Abramowicz w reż. Darii Kopiec w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Pisze Katarzyna Flader-Rzeszowska w Teatrze.

Spektakl "Dzieci księży" nie jest z gruntu antykościelny czy antyklerykalny, choć zawiera sceny, które chcą rozbić powtarzane przez lata schematy myślowe i podważyć niektóre religijne praktyki. Na środek sceny wychodzi mężczyzna. Zaczyna opowiadać swoją historię. Od dawna przeczuwał, a właściwie był pewny, że jest dzieckiem księdza. Odsłania własne perypetie w dochodzeniu do prawdy: kłamstwa matki i wybiegi kapłana. Po latach udało mu się w końcu dowieść, że genetyczna zgodność między nim a dawnym przyjacielem matki nie pozostawia wątpliwości co do ich najbliższego pokrewieństwa. Czy dzięki temu coś zyskał? Stracił czas i pieniądze, nie odzyskał jednak ojca. Nigdy się z nim nie spotkał, nigdy nie porozmawiali o przeszłości. Na koniec prologu aktor przedstawia się jako Tomasz Kaczmarski - dziecko księdza. Modest Ruciński szybko jednak rozbija iluzję i wyjaśnia, że tylko gra Tomka - mężczyznę, który założył konto na F

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tato, mój...

Źródło:

Materiał własny

Teatr nr 7-8/2019

Autor:

Katarzyna Flader-Rzeszowska

Data:

22.07.2019

Realizacje repertuarowe