02.06.2015 Wersja do druku

Tarbut otworzył drzwi. Jak zasiedlają nas duchy dawnych mieszkańców

Trwające właśnie w mieście Dni Sztuki Współczesnej to, od wielu lat, nie tylko pokazy projektów jako takich. To również odkrywanie na nowo miejscówek, do których na co dzień mało kto ma dostęp, a które podczas festiwalu zyskują nowe, choćby chwilowe, życie, wypełniają się twórczą energią. W ciągu ostatnich dekad DSW festiwalowe akcje otwierały pustostany, zamknięte kamienice, czasem prywatne posesje. W tym roku takim odkrywanym na nowo miejscem jest dawna szkoła żydowska Tarbut - pisze Monika Żmijewska w Gazecie Wyborczej - Białystok.

Odzyskany na chwilę Piękny budynek, przykład białostockiej szkoły muratorskiej, ma adres Lipowa 41D, ale stoi w oddaleniu od tej ulicy. By docenić jego okazałość i urodę, trzeba wejść w głąb podwórka. Przy sąsiednich obiektach - niewysokim bloku, parkingu i powojennych budynkach uniwersyteckich - wygląda, jakby pochodził z innej, metafizycznej rzeczywistości. Jakby płynął gdzieś w przestworzach, nagle postanowił zatrzymać się na chwilę i w tym podwórku osiąść, po swojemu, jak intrygująca wyspa. A przecież to właśnie on był tu wcześniej, jest śladem zupełnie innej, przedwojennej siatki ulic i tylko nowoczesny układ urbanistyczny wszedł minionemu w paradę. Przed wojną mieściła się tu powszechna szkoła hebrajska, prowadzona przez organizację Tarbut. Po wojnie, do niedawna, Zespół Szkół nr 16. Od kilku lat budynek stoi zamknięty. Ale w sobotnie popołudnie (30.05) można było do niego zajrzeć w ramach festiwalowego projektu "Odzyska

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tarbut otworzył drzwi. Jak zasiedlają nas duchy dawnych mieszkańców

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Białystok

Autor:

Monika Żmijewska

Data:

02.06.2015

Festiwale