17.11.2009 Wersja do druku

Taniec w oczekiwaniu

XIII Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca w Lublinie ocenia Grzegorz Kondrasiuk w Gazecie Wyborczej - Lublin.

Trzynaście lat temu pojawił się w Lublinie, dosyć niespodziewanie, festiwal tańca współczesnego: Spotkania Teatrów Tańca. Drugi, po Konfrontacjach lubelski międzynarodowy festiwal, w przeciwieństwie do swojego o rok starszego alternatywnego pobratymca, nie dziedziczył właściwie żadnej tradycji. Od początku skazany był na budowę własnej misji i sieci kontaktów, na zdobywanie dla enigmatycznego wtedy tańca nowej, świeżej publiczności. Profesjonalne (albo aspirujące do profesjonalizmu) grupy tańca współczesnego z Polski można było policzyć na palcach jednej ręki. Różnice pomiędzy zespołami przyjeżdżającymi z Zachodu i zza oceanu a polskimi grupami widoczne były gołym okiem, począwszy od oprawy technicznej, a skończywszy na świeżym, a nie dwudziestoletnim, zakonserwowanym przez żelazną kurtynę, języku tańca. Uprzejme oklaski, niewygodne pytania W tym miejscu chciałoby się sentencjonalnie westchnąć: jak wiele od tego czasu się z

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Po 13. Spotkaniach Teatrów Tańca. Taniec w oczekiwaniu

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Lublin nr 269 online

Autor:

Grzegorz Kondrasiuk

Data:

17.11.2009

Festiwale