EN
20.11.2017 Wersja do druku

"Tancerka", słodko-gorzka opowieść o starości i samotności

"Tancerka" Artura Pałygi, monodram Barbary Lach w reż. Marioli Ordak-Światkiewicz w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora. Pisze Małgorzata Kroczyńska w Nowej Trybunie Opolskiej.

Monodram w interpretacji Barbary Lach i bawi. i wzrusza, jest opowieścią o przemijaniu, ale także o potrzebie akceptacji, oswojenia lęków i traum. Otulona ciepłym swetrem kobieta drzemie w fotelu w obskurnym, zimnym pokoiku, wypełnionym różnymi sprzętami, bibelotami. To kim jest, a raczej kim była, sugeruje jedynie wielkie lustro z poręczą, dziś służącą za wieszak do suszenia prania. Tylko w snach i wspomnieniach tancerka wciąż ćwiczy przy drążku i tańczy, i kłania się, a publiczność nie szczędzi jej braw. Dziś jest starą kobietą, która w codzienny rytuał musiała wpisać łykanie leków. Dziś to kobieta samotna, trochę dziwaczka, ale świadoma swoich ograniczeń. Jej całym światem jest rudera, która kiedyś była teatrem. Tancerka-emerytka nie pamięta, co powinna zrobić za chwilę (szafkę oblepia karte-czkami-przypominajkami), ale pamięta, co zdarzyło się, kiedy była małą dziewczynką, uczennicą. Najbardziej dojmującym, wciąż bard

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Tancerka", słodko-gorzka opowieść o starości i samotności

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Trybuna Opolska nr 269

Autor:

Małgorzata Kroczyńska

Data:

20.11.2017

Realizacje repertuarowe