05.03.2019 Wersja do druku

Taki jest bieg rzeczy

Teatr Nekrošiusa zawsze miał być teatrem dla ludzi i o ludziach. W jego spektaklach bohaterowie klasyki dramatycznej nabierali cech zwyczajnych, momentami śmiesznych, ale też ujmujących -
pisze Artur Duda w miesięczniku Teatr.

20 listopada 2018 roku, dzień przed swoimi sześćdziesiątymi szóstymi urodzinami, zupełnie niespodziewanie umarł w Wilnie Eimuntas Nekrošius, litewski mistrz teatru, inscenizator. Jego sceniczne interpretacje dzieł Szekspira, Czechowa, Goethego czy Dantego zawsze wzbudzały wielkie emocje teatralnej widowni w rodzinnej Litwie, a także w Europie. Nie wierzę, że ktoś mógł zakochać się w teatrze Nekrošiusa od pierwszego wejrzenia. Jego teatr był dla widza na początku nazbyt dziwny, hermetyczny, idący pod prąd tradycyjnych odczytań klasyki. Irytował. Pierwszy spektakl Nekrošiusa widziałem na festiwalu "Kontakt" w Toruniu, na początku lat dziewięćdziesiątych. "Kontakt" miał wtedy swoją fazę heroiczną, kulturotwórczą, zawsze wysoką temperaturę, którą dziś przywołuje się z sentymentem. W konkursie pojawiało się więcej niż dwadzieścia przedstawień, konkurencja była olbrzymia. Teatr litewski nie był wtedy w Polsce szczególnie znany, na przed

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Taki jest bieg rzeczy

Źródło:

Materiał własny

Teatr nr 2 online

Autor:

Artur Duda

Data:

05.03.2019

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe