04.06.2016 Wersja do druku

Tak Wrocław patrzy na Lublin

Pięć dni - tylko tyle czasu miał Lublin na to, by zareklamować się we Wrocławiu, na małej uliczce w centrum miasta. Wykorzystał ten czas bezbłędnie - pisze Rafał Zieliński w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

- Wiesz, taki osobisty, luźny tekst mieszkańca Wrocławia o tym, jak postrzega nasze miasto po tej prezentacji - powiedział przez telefon Paweł Krysiak, naczelny lubelskiej "Gazety Wyborczej". Chodziło mu o pięciodniową wizytę artystów z Lublina w stolicy Dolnego Śląska. Zajęli i pokolorowali dekoracjami małą ulicę Szajnochy w samym centrum, przyjechali w ramach projektu Koalicja Miast wrocławskiego biura Europejskiej Stolicy Kultury. Zapraszali nas do Lublina, pokazywali jego klimat, historię i współczesność. Czy wrocławianie to "kupili"? Moim zdaniem zdecydowanie tak. Po pierwsze: prostota z klasą Muszę się przyznać do czegoś. Otóż moje wizyty w Lublinie mogę policzyć na palcach jednej ręki. Dokładnie dwa razy byłem w tym największym polskim mieście na wschód od Wisły. Wiem - wstyd. Żeby już całkiem się pogrążyć w oczach jego mieszkańców, dodam, że było to na przełomie wieków, były to wizyty krótkie, ograniczały się do obec

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Macie ciekawych, identyfikujących się z miastem artystów i chyba sporo fajnego luzu. Tak Wrocław patrzy na Lublin

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław online

Autor:

Rafał Zieliński

Data:

04.06.2016

Tematy w toku