Teatr Ziemi Mazowieckiej obchodzi swój jubileusz, miła to okazja, by odnotować ambicje i aktywność tej pożytecznej placówki, krzewiącej kulturę sceniczną wśród mieszkańców Mazowsza, Podlasia, a nawet odległej Białostocczyzny. Okazja jubileuszowa obliguje recenzenta do wyjątkowej serdeczności, cóż jednak robić, gdy jubileuszowy spektakl budzi tzw. uczucia mieszane, ściślej jeszcze byłoby tu mówić o uczuciach podzielonych, zalety i wady widowiska jawnie się z sobą nie krzyżują, dotycząc odrębnych materii. Komplementy zostawiając na wety, zacznijmy od pretensji, by wykrzyczeć, co na wątrobie legło, a potem szybko o tym zapomnieć. Swój jubileusz czci Teatr Ziemi Mazowieckiej tekstem Szekspira. Zatem ambicja szlachetna. Tyle, że Szekspirowską "Komedię omyłek" zafundowano nam w "polskiej wersji tekstu" Andrzeja Lisa. Cóż ma oznaczać ten niecodzienny eufemizm? Chyba tylko to, iż teatr zawahał się przed użyciem terminu "przekład". Zawahał
Tytuł oryginalny
Tak i nie, czyli Komedia omyłek
Źródło:
Materiał nadesłany
"Express Wieczorny" nr 230