19.11.2019 Wersja do druku

Szymon Komasa: Nie mam kompleksu polskości

- W ostatnich latach w polskiej kulturze wydarzyło się wiele dobrego, choćby Oscar dla Pawlikowskiego czy Nobel dla Tokarczuk. Opinia o polskich artystach jest fantastyczna - mówi Szymon Komasa, śpiewak operowy, w rozmowie z Adamem Cissowskim w tygodniku Wprost.

17 października w Teatrze Studio miał miejsce pana recital zatytułowany "Portret Szymona Komasy". - Repertuar zbierałem przez lata, studiując za granicą i tam występując. Pieśni, które znalazły się w tym recitalu, to zbiór moich podróży. Jakie to były pieśni? - Takie, które miały na mnie wpływ - nie zabrakło pieśni romantycznych, ale też typowo klasycznych. Stawiałem czoła śpiewaczym i operowo-pieśniarskim legendom, takim jak "Król Olch" Schuberta czy dzieła Rachmaninowa. Prawdziwa kobyła do śpiewania, ale jakże niesamowita do słuchania. Był to trochę autoportret, bo malował pan ze sceny swój obraz, zarówno jako wykonawca, jak i reżyser. - Znam wiele szczegółów na temat tych pieśni, wiem, jak powstawały, ponieważ niekiedy studiowałem z tymi, dla których niektóre z nich były pisane. Dzięki temu mogłem opowiedzieć publiczności ich historię. To coś, czego nie przeczyta się w internecie czy nawet w książkach. Na s

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nie mam kompleksu polskości

Źródło:

Materiał nadesłany

Wprost nr 47

Autor:

Adam Cissowski

Data:

19.11.2019