EN
07.09.1980 Wersja do druku

Szydercze echa

Podobno nie ma już "szyderców". Tak przynajmniej starano się za­krzyczeć dwa lata temu tygodnik "Ekran", który po śmierci Zbigniewa {#os#29132}Załuskiego{/#} poświęcił temu wielkiemu publicyście kilka kolumn "Przesła­nia". Ten wspólny tytuł do wypowiedzi pisarzy, filmowców, dziennikarzy - jak zresztą i wypowiedziane przez nich treści - przypominał o wciąż żywej aktualności wielkiej spuścizny publicystycznej zmarłego pisarza. Wypo­wiedzi te felietonista "Kultury" okre­ślił następująco: "Znów kilku autorów walczy z niezidentyfikowanymi już dziś bliżej szydercami, znów powraca, po sto­kroć rehabilitowany, wąwóz Somo­sierry, znów książę Józef rzuca się do Elstery...". Zawtórowała mu wkrótce "Polity­ka" i w artykule "Ważne jest, że się bije" pisała: "Obecny mechanizm funkcjonowa­nia dyskusji w Ekranie, to mecha­nizm neurotyczno-obsesyjny, rozbu­dowany wokół walki z wymyślonym wrogiem...". A co powiedzieć na taki oto frag­

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Szydercze echa

Źródło:

Materiał nadesłany

Stolica

Autor:

Eugeniusz Boczek

Data:

07.09.1980

Realizacje repertuarowe