20.10.2020, 11:42 Wersja do druku

Szukając siebie

fot. Paweł Janicki

"Królowa Śniegu" wg scenariusza Macieja Podstawnego i Doroty Kowalkowskiej w reż. Macieja Podstawnego w Teatrze Nowym w Zabrzu. Pisze Michał Centkowski w Newsweeku.

Maciej Podstawny wystawił na scenie zabrzańskiego Domu Muzyki i Tańca dość luźną parafrazę klasycznej baśni o Królowej Śnieci. W jego interpretacji historia Gerdy i Kaja staje się przede wszystkim opowieścią o dojrzewaniu. 

Zgrzebna scenografia przypomina inspirowany arktyczną krainą bałagan. Kilka rekwizytów, sanki, zjeżdżalnia - trochę kopenhaska ulica, na której wychowali się bohaterowie, trochę dziwny świat ze snu. Atmosferę spektaklu w większym stopniu buduje sugestywna muzyka Anny Steli. Przez ten dość ponury świat brnie bohaterka, mądra i dobra Gerda, pragnąca odnaleźć przyjaciela. I choć reszta obsady radzi sobie nieźle, to właśnie rola Anny Koniecznej niesie to przedstawienie. Dzięki niej ten spektakl staje się opowieścią o silnych i odważnych kobietach. Nawet jeśli ta siła objawia się wymachiwaniem strzelbą. 

W pierwszej części przedstawienie, choć przeładowane wątkami, zmierza w kierunku interesującej interpretacji klasycznej baśni. Dziecięcą krainę niewinności Kaja (w tej roli duet Maciej Kaczor i Marian Wiśniewski) i Gerdy niszczy Wojna, a podróż dziewczyny staje się metaforą dorastania, nierozerwalnie związanego z samotnością i stratą. Niestety, w drugiej części widowiska chaos myślowy i inscenizacyjny sprawia, że już nie bardzo wiadomo, o co właściwie w tym wszystkim chodzi.

Tytuł oryginalny

Szukając siebie

Źródło:

Newsweek Polska nr 43/ 19/25-10-20