16.06.2006 Wersja do druku

Sztuki zakazane

Cenzorów jest już więcej niż w PRL. Zaczęło się zaraz po wyborach jesienią 2005 r. - pisze Waldemar Kuchanny w tygodniku Nie.

Cenzorów jest już więcej niż w PRL. Są nawet powiatowi, gminni i mnożą się bez ruchania. Zaczęło się zaraz po wyborach jesienią 2005 r. Pokazy przedpremierowe przedstawienia na podstawie bajki Kornela Makuszyńskiego "O dwóch takich, co ukradli księżyc" w Teatrze Lalek Tęcza w Słupsku zaplanowano na 12 listopada 2005 r., czyli dwa dni po expose premiera Kazimierza Marcinkiewicza, oficjalną premierę zapowiedziano na kilkanaście dni przed zaprzysiężeniem Lecha Kaczyńskiego na Prezydenta RP. - W teatrze lalek zagnieździła się lewicowa jaczejka, która postanowiła ośmieszyć braci Kaczyńskich - uznał słupski radny PiS Zbigniew Wilczkowski. - To zastanawiający zbieg terminu premiery z tym, co się dzieje w kraju - dopowiedział Robert Kujawski, dyrektor biura poselskiego posłanki PiS Jolanty Szczypińskiej. - Z szacunku dla panów Kaczyńskich trzeba przesunąć przedstawienie na przyszły rok - przekonywał koncyliacyjnie inny słupski radny PiS Tomasz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sztuki zakazane

Źródło:

Materiał nadesłany

Nie nr 24/15.06

Autor:

Waldemar Kuchanny

Data:

16.06.2006

Wątki tematyczne