07.01.2016 Wersja do druku

Sztuka równowagi

8. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia po tygodniu zakończył się zwycięstwem "Apokalipsy" Michała Borczucha, ale może nie sam werdykt jury jest tu najważniejszy - pisze Przemysław Skrzydelski w tygodniku wSieci.

Krakowska Boska Komedia ma swój, wypracowany już przez tych parę lat, specyficzny kontekst. To raczej święto polskiego teatru, w którym jeśli jakakolwiek wewnętrzna rywalizacja daje się wyczuć, to tylko w ograniczonym stopniu, by nie powiedzieć, że to po prostu rywalizacja jedynie deklarowana. Ale konkurs podnosi temperaturę - zarówno w czasie przeglądów filmowych, jak i teatralnych, więc zawsze powinien być. Poza tym to impreza wyjątkowa jeszcze z innego powodu: jury, które ocenia zaproszone przez szefa festiwalu Bartosza Szydłowskiego spektakle, to goście z zagranicy, i to często z zupełnie odległych miejsc, z zupełnie innych teatralnych tradycji. W tym roku byli to Słowenka Alja Predan, Carena Schlewitt i Stefan Schmidtke, oboje z Niemiec, Ramon Simó z Hiszpanii, w końcu Ahmed El Attar przybyły aż z Egiptu i Brazylijczyk Celso Curi. Wszyscy z ogromnym doświadczeniem przede wszystkim w organizowaniu przedsięwzięć teatralnych - na różnym poziomie:

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sztuka równowagi

Źródło:

Materiał nadesłany

"wSieci nr 1(162)/2016

Autor:

Przemysław Skrzydelski

Data:

07.01.2016

Festiwale