"Męża mojej żony" w reż. Anny Kękuś w Teatrze im. Mickiewicza w Częstochowie oglądał Wiesław Paszkowski z Dziennika Zachodniego.
Dwaj zdradzeni mężczyźni raz chcą walczyć o niewierną Helenę, raz deklarują umiarkowaną podatność na jej wdzięki, to znów lgną do siebie w niemal homoseksualnym związku. Jednak nie jest temu winna przysłowiowa męska niestałość, tylko nieporadność realizatorki spektaklu. Pokawałkowana sztuka Poszczególne kawałki najnowszej częstochowskiej premiery mają coraz inny nastrój i stylistykę. Widz odnosi wrażenie, że reżyserka Anna Kękuś wrzuciła tekst sztuki Miro Gavrana do niszczarki. Maszyna pocięła egzemplarz na paski, rozsypała je i teraz gubimy się w tej pstrej plątaninie, której nie udaje się ułożyć w żadną sensowną całość. Warszawianin Edmund krążąc koło ubikacji spotkał nieznaną kobietę. Umówili się na kilka spotkań w kinie i zostali małżeństwem. Żona wniosła w aporcie do związku rzeczy i... dziecko. Po 4 latach 9 miesiącach i 23 dniach "szczęśliwego małżeństwa" (raz w miesiącu, po wypłacie męża, robią "to