Logo
17.12.2000 Wersja do druku

Sztuka nieuwodzenia kobiet

WALDEMAR {#os#1208}ZAWODZIŃSKI{/#} w wyreżyserowanych w Teatrze Wybrzeże "Niebezpiecznych związkach" podsumowuje erotyczne gry i arystokratyczne wyuzdanie przepisem na pokorne, wolne od pokus życie. Od czasu głośnego filmu Stephena Frearsa, wicehra­bia de Valmont ma twarz Johna Malkovicha. Dlate­go każdy inscenizator "Niebezpiecznych związ­ków" Hamptona musi pamiętać o tamtej suge­stywnej kreacji. Waldemar Zawodziński nie zauwa­ża tej perspektywy; nie wykorzystuje okazji, by przewrotnie pójść pod prąd oczekiwań, by stwo­rzyć innego Valmonta. W "Niebezpiecznych związkach" walka płci rozgry­wa się w przestrzeni słowa zakorzenionego w ciele, w emocjach. Hampton mówi: słowo jest erotyczne. Niestety, w spektaklu Zawodzińskiego dialogi są bezcielesne, rozgrywają się poza sypialnią. Valmont Jarosława {#os#981}Tyrańskiego{/#} nie ma władzy nad kobietami, wynikającej z mistrzowskiego manipulowania ich psychiką. Bierze kobiety jak rozpaczliwie bruta

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sztuka nieuwodzenia kobiet

Źródło:

Materiał nadesłany

Przekrój Nr 51

Autor:

Monika Żółkoś

Data:

17.12.2000

Realizacje repertuarowe