27.08.2018 Wersja do druku

Sztuka dla dziecka

- Gdy myślę o dzieciach jako odbiorcach, myślę o tajemnicy, o czymś, czego nie poznamy do końca, nie dowiemy się w pełni, co jest w ich głowach. Jako dorośli możemy im jednak towarzyszyć - mówi Joanna Żygowska, specjalistka ds. edukacji w Teatrze im. A. Fredry w Gnieźnie.

AGATA WITTCHEN-BAREŁKOWSKA: Skąd wzięło się twoje zainteresowanie sztuką dla dzieci? JOANNA ŻYGOWSKA: Sztuką dla dzieci interesowałam się od początku studiów. Chyba zawsze wiedziałam, że będę się tym zajmować. Symboliczny dla mnie moment to ten, gdy na początku drugiego roku studiów jechałam do Bydgoszczy i odruchowo sprawdziłam, co grają w teatrze. Dostrzegłam: spektakl gościnny "Teatralny plac zabaw Jana Dormana" Justyny Sobczyk i opis, że jest to przedstawienie dla dzieci. Zobaczyłam wtedy spektakl, który mnie całkowicie zachwycił. Byłam też na warsztacie dla nauczycieli i edukatorów teatralnych prowadzonym przez Justynę Czarnotę i wtedy, w zupełnie oczywisty sposób uznałam, że ja już dobrze wiem, czym zamierzam się zajmować w życiu zawodowym i naukowym - że będzie to właśnie sztuka dla dziecka. Ponieważ studiowałam też polonistykę, zainteresowałam się nie tylko teatrem, ale również literaturą dla dzieci. Chwilę później uc

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sztuka dla dziecka

Źródło:

Materiał własny

kulturaupodstaw.pl

Autor:

Agata Wittchen-Barełkowska

Data:

27.08.2018

Tematy w toku