Logo
15.01.1967 Wersja do druku

Szkoła miłości

Przed 50 laty, jeszcze w 1916 r., Boy przełożył dziesięć komedii Marivaux uważając, że z boga­tego dorobku tego pisarza stano­wią one bez mała wszystko, co może dziś wytrzymać próbę sce­ny. Zakochany we francuskiej literaturze tłumacz okazał się zresztą optymistą, bo właściwie poza "Igraszkami trafu i miło­ści" żadna ze sztuk Marivaux nie zdobyła naszych teatrów. In­ne jego komedie były grywane niezmiernie rzadko i bez więk­szego sukcesu. Poznański Teatr Telewizji, który bardzo rzadko widujemy na naszych ekranach, zdecydo­wał się na krok nader śmiały, bo sięgnął po zupełnie w Pol­sce nie znaną, nawet przez Boya pominiętą "Szkołę miłości" i przedstawił ją w nowym prze­kładzie S. Hebanowskiego. Wy­daje mi się jednak, że gra nie warta była świeczki, że trud znakomitego tłumacza i wysiłek aktorów nie został - i nie mógł być - uwieńczony sukcesem. Marivaux jest uznanym piew­cą miłości. Zwykliśmy przypisy­wać mu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Szkoła miłości

Źródło:

Materiał nadesłany

Radio i Telewizja nr 3

Autor:

A.O.

Data:

15.01.1967

Realizacje repertuarowe