17.10.1971 Wersja do druku

Szewcy Witkacego

Wśród spektakli, które stały się w ostatnich miesiącach głośne, o których się mówi, i na których koniecznie trzeba być, znalazły się aż trzy inscenizacje "Szewców" Witkacego. W tym runie na "Szewców" pewną rolę odegrał fakt, że sztuka ta właśnie ostatnio została "odblokowana". Ale nie to okazało się w gruncie rzeczy najważniejsze. Ani nawet to, że są to przedstawienia ciekawe, dobrze zrobione. (W Warszawie i Kaliszu reżyserował Maciej Prus, w Krakowie - Jerzy Jarocki). Po prostu Witkacy wypełnił lukę, która staje się coraz bardziej nieznośna. Wyręczył dramaturgię współczesną, poza nielicznymi wyjątkami błąkającą się po marginesach rzeczywistych problemów i autentycznych niepokojów współczesnego człowieka. Okazał się aktualniejszy, utrafia w pytania, jakie stawiamy sobie także i dziś. Te szumne powroty Witkacego na scenę każą się zastanowić nad dziejami recepcji tego "genialnego grafomana". Tak nazwał Witkiewicza Irzykow

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Szewcy Witkacego

Źródło:

Materiał nadesłany

Zwierciadło nr 42

Autor:

EL. ŻM.

Data:

17.10.1971

Realizacje repertuarowe