19.11.2009 Wersja do druku

Szewcy bez formy

"Szewcy" w reż. Macieja Prusa w Teatrze Polskim w Warszawie. Pisze Aneta Kyzioł w Polityce.

Dziwna sprawa z tymi "Szewcami" Witkacego. Co inscenizacja, to porażka. Powiększ Dziwna sprawa z tymi "Szewcami" Witkacego. Niby trudniej o bardziej aktualną sztukę w czasie, gdy skompromitowała się finansjera, w powietrzu znów wisi pytanie o rewolucję antykapitalistyczną i trwają gorączkowe poszukiwania nowej idei. Tymczasem jej inscenizacje jakoś się nie udają. Niedawno klęskę poniósł Jan Klata, który w TR Warszawa próbował pożenić Witkacego ze Slavojem Žižkiem. Teraz na tarczy wynieśli z warszawskiego Teatru Polskiego Macieja Prusa. Reżyser po dramat Witkacego sięgał już trzykrotnie, czwarta realizacja zainaugurowała działalność Sceny Kameralnej Polskiego. Inscenizacja jest realistyczna, żadnych Witkacowskich dziwności. Ot, zakład szewski, w którym Sajetan Tempe z czeladnikami robią buty, narzekają na swój los wyrobników, marzą o pięknych kobietach i smacznych potrawach. Tempe, zwykle grany jako prosty rzemieślnik, w interpretacji Olg

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Szewcy bez formy

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 47/21.11

Autor:

Aneta Kyzioł

Data:

19.11.2009

Realizacje repertuarowe