22.12.2017 Wersja do druku

Szesnaście kręgów Inferno

Czy teatralna wędrówka przez wyselekcjonowane spektakle z zeszłego sezonu może dać ogląd polskiego teatru? Hasło X Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Boska Komedia - "Teatr w ruinie", parafraza sloganu wyborczego PiS - kazało myśleć o programie jako wypowiedzi politycznej - pisze Magdalena Łakoma z Nowej Siły Krytycznej.

Polski teatr w ruinie na pewno nie jest, chociaż rozumiem intencje autora tematu przewodniego (zapewne dyrektora artystycznego festiwalu Bartosza Szydłowskiego) i obawy związane z przyszłością teatru w naszym kraju. W tym roku w Konkursie Głównym - Inferno - w którym startują polskie teatry, wzięło udział szesnaście spektakli. Reżyserzy nie pożałowali widzom minut spędzonych w teatrze i udowodnili, że teatr jest zdolny do szybkiego komentowania budowanych na naszych oczach społecznych i politycznych barykad. Pomimo wrażenia, że to co istotne, dzieje się w teatrze poza konkursem (choćby ekscytacja "Procesem" Krystiana Lupy, który jako premiera z tego sezonu był pokazywany poza Inferno), widzowie mieli okazję do odbyciu kilku ciekawych wędrówek. Co w takim razie działo się na festiwalu? Tegoroczną edycję otworzyło "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Jana Klaty. Dla festiwalowej publiczności ważne przedstawienie Narodowego Starego Teatru w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Magdalena Łakoma

Data:

22.12.2017

Tematy w toku

Festiwale