W niedzielę w Hajnówce można było zobaczyć ostatnie spektakle w ramach Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego WERTEP. Pprzyciągnęły widzów z całego regionu - pisze Urszula Krutul w Gazecie Współczesnej.
Wśród nich znalazła się propozycja Teatru A Part skierowana tylko do widzów dorosłych. To kameralna opowieść o śmierci, podana w odrealnionej, nieco cyrkowej otoczce. Pełno w niej erotyki, ale też brzydoty śmierci. To fatalistyczny kabaret, który zmienia postrzeganie na wiele spraw. - Spektakl "Cyrk Bellmer" Teatru A Part mnie zachwycił - mówi Katarzyna Lewończuk-Barańczuk z Białegostoku. - Był piękny, plastyczny i niesamowicie poruszający. Uwielbiam sposób, w który teatr ukazuje kobietę. Robią to po mistrzowsku. Spektakl był jednym z mocniejszych punktów tegorocznej edycji festiwalu. Z kolei jednym z najlepszych pod względem wizualnym przedstawień był "Korowód tańca" Kijowskiego Teatru Ulicznego. Na scenie 8 aktorów na szczudłach i teatralne dziecko - mała dziewczynka, której każdorazowe wyjście z kulisy wywoływało gromkie brawa publiczności. Artyści przebierali się kilkanaście razy podczas spektaklu i przedstawili tańce z całego świa