03.07.2013 Wersja do druku

Szczęściara

W tym roku obchodzi 40-lecie swojej pracy. Aktorka wybitna i uniwersalna. Znakomita zarówno w dramacie, jak i komedii. W teatrze, a także przed kamerą. Wykonawczyni kabaretowych skeczy oraz piosenek, ale też poruszających recitali. Ostatnio wyróżniona najbardziej prestiżową aktorską Nagrodą im. Aleksandra Zelwerowicza za kreację Elizabeth Costello w przedstawieniu "Koniec". Niebawem ma wcielić się w postać śp. Marii Kaczyńskiej. Sylwetka EWY DAŁKOWSKIEJ, aktorki Nowego Teatru w Warszawie.

Odtwórczyni niezwykłych ról, poczynając od debiutanckiej Racheli w "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego zagranej w Teatrze Śląskim. Przez 40 lat stworzyła kilkadziesiąt kreacji, wobec których nie można przejść obojętnie. W warszawskim, bardzo cenionym Teatrze ' Powszechnym występowała przez 34 lata. Od 4 lat zaś gra w równie znaczącym warszawskim Nowym Teatrze. Można ją zobaczyć także w Teatrze Telewizji czy wreszcie w polskim kinie. Od głównej roli zagranej w filmie "Sprawa Gorgonowej" po kreację "Andzi" w "Kobiecie prowincjonalnej" - roli wręcz oskarowej, w doskonałym, niedocenionym obrazie Andrzeja Barańskiego. Ewa Dałkowska największe sukcesy odnosi w rolach tragicznych. Bo, jak mówi, szuka wielkości w postaci, która jest na dnie. - Nie znoszę, kiedy inni patrzą na człowieka, który upadł, jak na robaka, uważając, że nic już z niego nie będzie. Że nie podniesie się. Jestem pełna podziwu dla ludzi, którzy wbrew okolicznościom życiowym

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Szczęściara

Źródło:

Materiał nadesłany

Niedziela Tygodnik Katolicki nr 27

Autor:

Mateusz Wyrwich

Data:

03.07.2013