20.10.2020, 11:35 Wersja do druku

Szczecin. "Romeo i Julia" wraca do Opery na Zamku

fot. Piotr Gamdzyk

W tym tygodniu na scenę Opery na Zamku wraca największy romans świata – opera „Romeo i Julia” Charlesa Gounoda w reżyserii Michała Znanieckiego, pod batutą Mateusza Gwizdałły, której premiera odbyła się w lutym 2020 roku. Spektakle można będzie obejrzeć w sobotę 24 października i w niedzielę 25 października.

"Romeo i Julia" Charlesa Gounoda jest liryczną, subtelną i intymną opowieścią o kochankach, która oczarowała cały świat – romans wszech czasów według Williama Szekspira zespolony z liryzmem i dramatyzmem muzyki Charlesa Gounoda. Ukazanie historii wiecznej, niewinnej miłości to jedno, ale najistotniejsza w tej realizacji jest symbolika. Nieustanna walka z przeciwnościami losu i konflikty są kontrą do wielkości uczucia zakochanych. To nie tylko opowieść o pięknej miłości, ale cząstka życia każdego człowieka. Tłem tragedii są czasy elżbietańskie. Inscenizacja jest na szekspirowskim teatrze The Globe. Są zatem drewniane łuki czy kolumny, z którymi jest on kojarzony. Intrygująca dla widza jest niewątpliwie zmiana dekoracji, która w jednej chwili przenosi go z ogrodu do wnętrza i odwrotnie. Na scenie istnieje przepiękny świat dwóch kolorów: miłości młodych kochanków i nienawiści skłóconych rodów.

O swoim przedstawieniu w Szczecinie reżyser Michał Znaniecki mówi między innymi: „Nie chciałem uwspółcześniać tej tragedii. Pomyślałem, że nie to będzie u mnie najistotniejsze, ale raczej sam Szekspir, czyli teatralność i teatr w teatrze”. I dalej: „Zbudowaliśmy dwa światy: co scenicznie – jest czytelne nie tylko w kostiumie, ale i jakości ruchu. Zatrudniliśmy dwójkę choreografów, tak, aby rodziny Kapuletich i Montekich różniły się w każdym calu. Tancerze są tacy, jakimi mają być Romeo i Julia. Wzorem i modelem tożsamości rodziny. Głównym tematem inscenizacji jest to, jak nasi bohaterzy się odnajdują w tych światach. Teatr szekspirowski był teatrem ulicznym, pełnym czytelnych symboli, znaków i konwencji. Nasi bohaterzy muszą się z nimi zmierzyć. Tło pulsuje. Tło to kontekst ciągłego napięcia i konfliktu. Ukrywane trupy. Codzienne pogrzeby. Chęć zemsty i eskalacja cechuje każde przejście tancerzy, czy narratora – chóru. Psychologia czy intymność to momenty, kiedy bohaterowie zostają sami. Kiedy mogą być sobą i wyjść z roli. Czasem trudno ją dźwigać. (…) To historia uniwersalna i widza każdej epoki boli nie tylko nieszczęśliwa miłość, ale i świat, który ta miłość kontrastuje. Nic się nie zmieniło od wieków. Nikt nie pozwoli żyć nam bez konfliktów i wrogów”.

Terminy:

24.10.2020 -19.00
25.10.2020 -18.00

Miejsce: sala główna

Czas trwania: ok. 3 godz. 20 min (w tym dwie przerwy)

Ceny biletów: 40-100 zł

Fragmenty „Romea i Julii” wraz z komentarzem Michała Znanieckiego, reżysera (realizacja: wszczecinie.pl): https://www.youtube.com/watch?v=wcHeTrZR8lI&t=57s

fot. Piotr Gamdzyk

Źródło:

Materiał własny