26.10.2018 Wersja do druku

Szczecin. Premiera " Z piekła do piekła" na Scenie na Łasztowni

To jest przedstawienie na ten moment naszego stulecia. Lubimy te rocznice. Ten Kaczmarski jest dla nas takim lustrem w tej rocznicy - mówi Adam Opatowicz, reżyser przedstawienia "Z piekła do piekła" poświęconego twórczości polskiego barda.

W piątek premiera nowego tytułu w Teatrze Polskim - " Z piekła do piekła" na Scenie na Łasztowni. W muzyczno-poetyckim spektaklu usłyszymy 30 utworów barda Solidarności, m.in. "Obławę", "Naszą klasę", "Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego", "Sen Katarzyny II", "Rejtana", "Przedszkole". Układają się w swoisty notatnik - czasami dziennik, czasami pamiętnik - opisujący losy ludzi, którzy urodzili się w kraju nad Wisłą. - Nie jest to spektakl przedstawiający piosenki Kaczmarskiego - zaznacza Adam Opatowicz. - Chciałem, żeby to był spektakl, który mówi o nas, o naszej rzeczywistości, o naszej Polsce. Kaczmarski to poeta niezwykle przenikliwy wobec losu swojego narodu. Docierający do głębi trzewi tego wszystkiego, co w nas jest. Surowy i bezkompromisowy w ocenie. Drażni nasz charakter polski. Bardzo go kąsa. Znów okrutnie aktualny Tytuł, który nadał przedstawieniu "Z piekła do piekła" pochodzi z "Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego" zac

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Żeby ludzie pomyśleli: Dlaczego ja nie słuchałem Kaczmarskiego?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza- Szczecin online

Autor:

Ewa Podgajna

Data:

26.10.2018

Realizacje repertuarowe