Gościnnie na scenie Teatru Współczesnego w niedzielę zobaczyć będzie można przedstawienie "Leć biedronko, leć!" ("Pommerland ist abgebrannt"), które na podstawie tekstu stworzonego wspólnie z Heike Schmidt w Uckermarkischen Biihnen Schwedt wyreżyserował Cezary Morawski.
Rzecz dotyczy polsko-niemieckiego pogranicza. Bohaterami sztuki są Jan i Artur, bracia dorastający we wsi Krańcowo niedaleko Poznania. Czują się Polakami, choć mają niemieckie korzenie. Jednak kiedy wybucha wojna, ze względów ideologicznych stają przeciwko sobie. Jan czuje się Niemcem, Artur-Polakiem. Wojna zweryfikuj e postawy braci, sprowadzi ich decyzje do absurdu. Jan zrzuci niemiecki mundur, gdy w łódzkim getcie spotka Hannah, swoją młodzieńczą miłość. Artur w obliczu śmierci błagał będzie niemieckiego żołnierza o życie. Akcja sztuki toczy się po karnawał "Solidarności" i wydarzenia współczesne. Spektakl stawia pytania o sens pojęć: ojczyzna, tożsamość narodowa. W rolach głównych występują aktorzy sceny niemieckiej: Uwe Heinrich (Arthur), Uwe Schmiedel (Jan) oraz Justyna Bielecka (Hannah), studentka IV roku warszawskiej Akademii Teatralnej. Przedstawienie zagrane zostanie w języku niemieckim, ale z polskimi napisami. Choreografię za