"Bóg mordu" Yasminy Rezy, "Noc" Andrzeja Stasiuka i "Zaćmienie słonia" Stanisława Tyma - te trzy tytuły planuje do końca sezonu zrealizować Teatr Polski w Szczecinie.
Placówka zaprosiła swoich widzów już na dwie premiery: kameralną "Uwierz w swoją nieważność", złożoną z piosenek Wandy Warskiej, oraz - w minioną sobotę - "Wyzwolenie" według Stanisława Wyspiańskiego. - Takie teksty jak "Wyzwolenie" staramy się wystawiać co sezon - mówi dyrektor Teatru Polskiego Adam Opatowicz. - Aktorzy powinni mieć szansę spróbowania swoich sił w sztukach należących do kanonu literatury. Pierwszą z trzech zaplanowanych do końca sezonu premier ma być "Bóg mordu" w reżyserii Marka Gierszała. Historię o spotkaniu dwóch małżeństw w sprawie bójki ich synów zamierza wkrótce przenieść na ekran sam Roman Polański. - To takie współczesne "Kto się boi Virginii Woolf" - opowiada Adam Opatowicz. - Bardzo dobra sztuka, znakomicie przyjęta na Zachodzie. Próby zaczynają się już w tym tygodniu, reżyser chce jeszcze przemyśleć kwestie obsady. Marek Gierszał od wielu lat mieszka w Niemczech, gdzie podejście do teatru jest mni