Tadeusz Miller w ciągu kilkunastu miesięcy nagrał 63 płyty, a jego koncerty sprzedawały się w całej Polsce. Po wojnie mieszkał i tworzył w Szczecinie. Mówi się nawet, że sławą przewyższał samego Mieczysława Fogga. Dlaczego dziś o nim nie pamiętamy? – Na to pytanie przy „Pierwszej Kawie” odpowiedziała nam Sylwia Trojanowska, pisarka oraz autorka sztuki „Król tanga” o życiu Tadeusza Millera.
Tytuł oryginalny
Tworzył w Szczecinie, sławą przewyższał Fogga. Po latach zapomnienia “Król tanga” wraca na scenę
Źródło:
„Głos Szczeciński” online
Link do źródła