Znakomici soliści z Deutsche Oper w Berlinie, jednej z najlepszych scen operowych w Europie, zaśpiewają w niedzielę w Szczecinie "Traviatę", którą przygotowali z muzykami Opery na Zamku.
Giuseppe Verdiego interesowało prawdziwe życie, a nie operowy patos. Napisał więc muzykę do sztuki, w której główną bohaterką jest paryska kurtyzana, a cała opera kręci się wokół miłości, śmierci, pieniądza i seksu. A do tego główną bohaterkę uczynił jedyną szlachetną. Nic dziwnego, że w 1853 r. w weneckiej La Fenice zgorszona publiczność wygwizdała i wytupała spektakl. Na szczęście kompozytor nie dał za wygraną. - To jest historia prostytutki, która próbuje normalnie żyć. Każdy człowiek ma prawo do miłości - mówi Geraldine Pelkowski, reżyserka przedstawienia. - Scenografia, która umiejscawia "Traviatę" w szykownych latach 30., będzie odzwierciedleniem wewnętrznych przeżyć bohaterki i jej stanu ducha - dodaje scenograf Gabriel Thomas. - Muzyka Verdiego jest genialna od początku do końca - mówi dyrygent premiery szczecińskiej Martin Baeza de Rubio, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego w Almansie w Hiszpanii, gdzi