Logo
Aktualności

Szczecin. Balet „Kopciuszek” ponownie na scenie Opery na Zamku

20.04.2026, 09:08 Wersja do druku

Na scenę Opery na Zamku w Szczecinie wraca balet „Kopciuszek". Serdecznie zapraszamy całe rodziny na spektakle familijne oraz klasy na spektakle szkolne w choreografii i inscenizacji Grzegorza Brożka.

fot. Piotr Walendziak

Spektakl w dwóch aktach, oparty na muzyce Karola Lipińskiego i Niccolò Paganiniego, nawiązuje do ponadczasowej baśni braci Grimm, ewoluującej od surowej opowieści o cierpieniu i karze po optymistyczną adaptację Disneya, pełną magii i nadziei. Fabuła koncentruje się na losach ubogiej dziewczyny, gnębionej przez macochę i przyrodnie siostry, która dzięki własnej wytrwałości, wsparciu czarodziejskiej istoty i odrobinie fantazji dociera na królewski bal, spotyka Księcia i odkrywa drogę do spełnienia. Podróż na bal symbolizuje perypetie codziennego życia – chwile zgubienia, próby i triumf serca nad przeszkodami – podkreślając motyw, że dobroć i upór nagradzane są nieprzypadkowo. Grzegorz Brożek nadał baśni lekkość i świeżość, czyniąc ją atrakcyjną dla całych rodzin. Jego bohaterka nie zmienia się w księżniczkę za sprawą czarodziejskiego gestu – staje się nią dzięki wewnętrznej sile i wierze w lepsze jutro. Naiwność Kopciuszka nie jest dla autora inscenizacji słabością, lecz źródłem siły. „Kopciuszek jest niezłomny. Zna swoją wartość, ale jej nie okazuje. Może być pozornie pokorny, ale nie poddaje się złym intencjom, czy to macochy, czy to sióstr. Wypełnia swoją misję i wykorzystuje swoje zdolności i dobre serce. Nieważne, czy ktoś jest zły czy dobry wobec niego – zawsze stara się znaleźć gdzieś pozytyw. Takie myślenie doprowadza Kopciuszka do znalezienia szczęścia. I nie robi tego na złość siostrom, nie przyjmuje zasady oko za oko. Jest po prostu sobą, dzięki czemu przyciąga do siebie dobry los" – podkreśla Grzegorz Brożek. W jego aranżacji baśni nie brakuje elementów komicznych, na przykład role przyrodnich sióstr powierzono tancerzom, co nadało im muskularnej, nieporadnej groteski. Z kolei Wróżka unika nadopiekuńczości, wkraczając tylko w kluczowych momentach – świadomie się wycofuje, pozwalając na konfrontację z wyzwaniami. Bo – zgodnie z autorską koncepcją choreografa – życie traci sens, gdy ktoś inny przejmuje ster. W szczecińskiej inscenizacji nawet Książę stroni od stereotypu dystyngowanego arystokraty – to zwykły chłopak, wolny od sztywności dworskich konwenansów, ludzki i otwarty, tak by widz widział w nim odbicie siebie, a nie niedostępny ideał. Dzięki tej premierze widzowie mogli doświadczyć wyjątkowych emocji i sztuki na najwyższym poziomie. Muzyka wzmacnia wizję spektaklu: pierwszy akt, z liryczną narracją Lipińskiego, buduje bajkowy nastrój, drugi – wirtuozerskimi improwizacjami Paganiniego – wnosi energię, tworząc artystyczny dialog kompozytorów, którzy w rzeczywistości... rywalizowali ze sobą. W swoim spektaklu Grzegorz Brożek wydobywa morał o uniwersalnej sile charakteru: każdy, niezależnie od startu, może stać się bohaterem, jeśli skupi się na esencji – dobroci, wytrwałości i relacjach. Jak mówi, zamiast czekać na cud, warto zaufać sobie i szukać pozytywów, bo szczęście nie rodzi się z zemsty, lecz z autentyczności. „Tak. Każdy «kopciuszek» może odnaleźć szczęście. I każdy może być księciem. Skupmy się na tym, co dla nas najważniejsze" – mówi. Bo magia kryje się w małych gestach empatii, nie w wielkich przemianach.

Jacek Jekiel, dyrektor Opery na Zamku w Szczecinie: Dlaczego tak jest, że niektóre historie mają tak wielką moc trwania? Myślę, że dlatego, iż są genialne w swoim przesłaniu. Mamy oto historię dziewczyny, która jest ofiarą przemocy – nie boję się tego powiedzieć – ofiarą sytuacji, w której pewnie nikt z nas nie chciałby się znaleźć: opresyjnego domu, w którym robi się wszystko, żeby jej dokuczyć. Dokuczyć z wielu różnych powodów. Zatem to chyba jest dla nas szczególnie ważne, że ta ofiara, ta osoba, która cierpi, z którą się utożsamiamy, z którą się identyfikujemy, ale ona wychodzi zwycięsko. Nie zawsze tak się dzieje. W życiu niestety często tak się nie dzieje. Ale tutaj jest ten książę na białym koniu, który przyjeżdża, który odnajduje pantofelek. W końcu udaje mu się włożyć go na stopę Kopciuszka i cała historia nabiera nowej narracji. Jest bardzo trudno dzisiaj zrobić dobre przedstawienie dla młodego widza, który jest szalenie wymagający, który nie lubi, żeby puszczać do niego oko, który jest bardzo wyczulony na sztuczność i na próby schlebiania tanim gustom. I wydaje mi się, że właśnie baletowa formuła jest niezwykle przejmująca, ponieważ niczego nie mówi wprost. Daje nam możliwość interpretacji też młodemu widzowi, którego niezwykle szanujemy. Chcielibyśmy, żeby za dziesięć, piętnaście lat przychodził tutaj regularnie już na duże, pełnokrwiste operowe przedstawienia.

Terminy:

25 kwietnia 2026, sobota, godz. 17.00

26 kwietnia 2026, niedziela, godz. 17.00

28 kwietnia 2026, wtorek, godz. 11.00 (spektakl dla szkół)

29 kwietnia 2026, środa, godz. 11.00 (spektakl dla szkół)

Realizatorzy:

Choreografia i inscenizacja – Grzegorz Brożek

Scenografia i kostiumy – Zuzanna Markiewicz

Reżyseria świateł – Dawid Karolak

Projekcje multimedialne – Paweł Kois

Obsada:

Kopciuszek – Boglarka Novak (6, 9 XII), Chiara Belloni (5, 7, 10 XII)

Książę – Kazutora Komura (6, 9 XII), Damiano Maffeis (5, 7, 10 XII)

Macocha – Emma McBeth (6, 9 XII), Aleksandra Januszak-Kacperska (5, 7, 10 XII)

I Siostra – Paweł Wdówka (6, 9 XII), Giulio Refosco (5, 7, 10 XII)

II Siostra – Jin Spance (6, 9 XII), Guillermo Calle Perez (5, 7, 10 XII)

Wróżka – Martina Vanzetto (6, 9 XII), Leena Coulie (5, 7, 10 XII)

Ptaszki – Nadine De Lume, Suimu Kanai, Rena Miyamoto

Przyjaciel Księcia – Patryk Kowalski (6, 9 XII), So Hadano (5, 7, 10 XII)

Arystokracja – Alice Anderson, Mathilde Guyader, Nadine De Lume, Suimu Kanai, Rena Miyamoto, Piotr Nowak, Leonard Piet Florh, Taiga Ueno

Inspicjentka – Maria Malinowska-Przybyłowicz

Źródło:

Materiał nadesłany

Sprawdź także