EN
27.02.2006 Wersja do druku

Szantaż i sentymenty

"Nieprawdopodobne spotkanie" w reż. Alaina Mollota z Théâtre de la Jacquerie na XII Ogólnopolskim Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi. Pisze Leszek Karczewski w Gazecie Wyborczej - Łódź.

Spotkanie z autorami "Nieprawdopodobnego spotkania" - spektaklu Théâtre de la Jacquerie - nie pozostanie na długo w pamięci. Scenariusz to dwa przeplatające się wspomnieniowe monologii. Co ja mówię: dwa sentymentalne pamiętniczki, zapisane anegdotami Hanri Kochmana o tym, jak mama zabijała karpia i Yoli Buszko o polskim komunizmie. Prezentowanie "Nieprawdopodobnego spotkania" na XII Ogólnopolskim Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych to przywożenie drewna do lasu. Akurat polska publiczność wie, jak żyło się w PRL. I Żydzi o polskich korzeniach nie są aż tak unikatowi, by trzeba ich było importować. Dewiza "robić teatr z wszystkiego", na którą powoływał się reżyser Alain Mollot, nie oznacza, że można "z czegokolwiek". Równie dobrze można by przedstawić na scenie opowieść o tym, jak w sobotę gotowałem zupę. Z tego, że przesoliłem, nie wyłoniłaby się żadna mądrość. Każdy ma własny życiorys, ale rzadko który kryje w

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Szantaż i sentymenty

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łodź nr 49

Autor:

Leszek Karczewski

Data:

27.02.2006

Festiwale