09.05.2020 Wersja do druku

Supraśl. e-Wierszalin na trudne czasy

Widzów fizycznie nie ma. A jednak są, mimo że od Supraśla oddaleni o dziesiątki, a nawet setki kilometrów. Gdy po spektaklu uczniowie wchodzą w tzw. strumień skype'owy, wreszcie, choć na chwilę, tworzy się coś na kształt teatralnej wspólnoty.

Czyli coś, za czym tęsknią obecnie aktorzy na całym świecie - choćby namiastką kontaktu z widzem. W drugą stronę działa to identycznie. Bo choć teatry w dobie pandemii dzielą się częścią swoich spektakli online, które można obejrzeć w domu, to przecież nic nie zastąpi kontaktu z teatrem na żywo. Wszyscy już o tym, po dwóch miesiącach zamknięcia teatrów i innych placówek artystycznych - dobrze wiemy. Jeździmy wirtualnie, widzimy się realnie Teatr Wierszalin też udostępnił kilka swoich spektakli online. Czas jednak płynął, poczucie bezsilności całej ekipy zwiększało się z każdym dniem. Tak jak we wszystkich teatrach na świecie, tak i tu - nastąpił dziwny czas, wręcz paraliżu. Teatr się zatrzymał. Dramat wynikający z konsekwencji ekonomicznych pandemii to jedno, emocje twórców teatru to kolejna kwestia. Więc tak już ma być? Puszczanie spektaklu w wirtualną przestrzeń, zaś jedyny odzew to to, co się wyczyta na Facebooku po p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

E-Wierszalin na trudne czasy. Teatr z Supraśla stworzył teatralne studio i łączy się z widzami

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Białystok online

Autor:

Monika Żmijewska

Data:

09.05.2020

Tematy w toku