23.01.2015 Wersja do druku

Sukcesy i rozczarowania

Od początku tego sezonu warszawski Teatr Dramatyczny daje premierę za premierą. Kłopot w tym, że ilość nie idzie w parze z jakością - pisze Jacek Wakar w Dzienniku Gazecie Prawnej - dodatku Kultura/Program TV.

Dramatyczny funkcjonuje niczym sprawne przedsiębiorstwo. O ile dobrze liczę, na jego czterech scenach odbyło się już w tym sezonie sześć premier, podczas kiedy bez trudu wymieniłbym szacowne stołeczne placówki pogrążone w dziwnym letargu. Miałem weekend, gdy zobaczyłem w Dramatycznym trzy przedstawienia, odrabiając dawne zaległości. Na każdym komplet albo prawie komplet, reakcje widowni życzliwe. Publiczność wróciła do Dramatycznego, bo chyba zaakceptowała eklektyczny model zaproponowany przez dyrektora Tadeusza Słobodzianka. Nie znaczy to, że nie należy stawiać mu trudnych pytań. Po obejrzeniu "Wszystkich moich synów" [na zdjęciu] na Scenie na Woli wyszedłem na przykład mocno przekonany, że gdy chodzi o Arthura Millera, warto grać "Śmierć komiwojażera" i ewentualnie "Cenę", a tę jego sztukę bez straty dla nikogo można byłoby zostawić w spokoju. No i nie zawsze przekład Jacka Poniedziałka równa się dobry przekład. Tym razem święcący t

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sukcesy i rozczarowania

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Gazeta Prawna nr 15 - Kultura/Program TV

Autor:

Jacek Wakar, Polskie Radio

Data:

23.01.2015

Tematy w toku