05.06.2009 Wersja do druku

Submission w operze

Dzięki połączeniu dźwięku, ruchu, emocji i talentu twórców, Romeo i Julia ożyli jeszcze raz - o "Romeo i Julii" w chor. Izadory Weiss w Operze Bałtyckiej w Gdańsku pisze Natalia Klimczak z Nowej Siły Krytycznej.

"Romeo i Julia" to prawdopodobnie najczęściej opowiadana historia na świecie. Mający niezliczoną ilość wcieleń kochankowie z Werony opatrzyli się już chyba wszystkim. Przedstawienie ich losów w taki sposób, aby ująć widza wydawać by się mogło niemożliwe. Jednak interpretacja dramatu Szekspira zaprezentowana przez zespół gdańskiej Opery Bałtyckiej dowodzi czegoś zupełnie innego. Dwoje młodych ludzi, którzy nie mogą być razem z powodu rodzinnych waśni. W czasach Szekspira - dramat. Dziś, w naszej długości i szerokości geograficznej - niemożliwe. W wielu miejscach na świecie minęły już czasy, kiedy rodzina jest tak silnym autorytetem, by doprowadzić do tragedii porównywalnej do tej, którą zgotowały rody Montekich i Kapuletich. Znacznie większym problemem, globalnym, są za to różnice kulturowe i religijne. Tym razem historia rozgrywa się w XXI wieku w Bagdadzie. Julia wywodzi się z bogatej irańskiej rodziny. Jest rozdarta pomiędzy sw

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Natalia Klimczak

Data:

05.06.2009

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe