Przed trzydziestu laty BRECHT tworzył swoją "OPERĘ ZA TRZY GROSZE", widowisko teatralne, będące przeróbką osiemnasto-wiecznej "Opery żebraczej" Gaya,prozaiczny psychologizm wydawał się już nudny w teatrze i wprowadzenie na scenę fantastyki w sztuce poetyckiej wydawało sic już wówczas ratunkiem dla dramaturgii,jeśli ma być ona sztuką a nie cynicznym, zarobkowym rzemiosłem. Dobrze uczynili obecni inscenizatorzy "Opery za trzy grosze" w TEATRZE WSPÓŁCZESNYM w Warszawie,reżyser SWlNARSKI i scenografka PIETRUSIŃSKA,i, że nadali przedstawieniu klimat międzywojennego dwudziestolecia,świetnie podchwycony przez aktorów,co zresztą świetnie współgrało z brzmieniem przekładu dokonanego zaraz po powstaniu dzieła przez WINAWERA i BRONIEWSKIEGO.Przedstawienie obfitowało w doskonałe kreacje aktorskie, przy czym porywała wielka grą KOSSOBUDZKA jako- Celia,żona króla żebraków, w, wspaniale karykaturując i przedrzeźniając tak zwane sceniczne "reagowanie". MROZ
Tytuł oryginalny
Stylizacje poetyckie
Źródło:
Materiał nadesłany
Kurier Polski nr 259