15.02.2017 Wersja do druku

Stuhr w Rzeszowie

Po 23. Rzeszowskich Spotkaniach Karnawałowych pisze
Ryszard Zatorski w miesięczniku Nasz Dom Rzeszów.

Rok czekała publiczność rzeszowska na Jerzego Stuhra i po spektaklu brawami na stojąco dziękowała artyście oraz jego scenicznym partnerom Krystynie Jandzie i Jerzemu Łapińskiemu za wysmakowane, niepowtarzalne aktorstwo. Wszystkie miejsca na widowni wraz z dostawkami były zapełnione. Miłośnicy "przyszli na Stuhra", jak się powszechnie słyszało i wielbiąc jego sceniczny talent mogli się czuć w pełni nagrodzeni za to roczne czekanie. Wtedy bowiem, w przeddzień zapowiadanego spektaklu "32 omdlenia" w reżyserii Andrzeja Domalika warszawskiego Teatru Polonia, Jerzy Stuhr omdlał nagle realnie z kardiologicznym finałem w klinice. I wówczas na gorąco nieprzewidzianą lukę w programie tamtych spotkań z wielką artystyczną klasą zapełniła sama Krystyna Janda w monodramie "Ucho, gardło, nóż" według tekstu chorwackiej pisarki Vedrany Rudan. Do tej pory teatromani wspominają tamto wielkie wydarzenie artystyczne. Spotkania karnawałowe przyniosły widzom to, do

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Stuhr w Rzeszowie

Źródło:

Materiał nadesłany

Nasz Dom Rzeszów nr 2(136)

Autor:

Ryszard Zatorski

Data:

15.02.2017

Realizacje repertuarowe
Festiwale