EN
18.03.2014 Wersja do druku

Strefa złudzeń

"Mizantrop" w reż. Kuby Kowalskiego w Teatrze Polskim w Poznaniu i "Mizantrop" w reż. Grzegorza Chrapkiewicza w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Pisze Przemysław Skrzydelski w tygodniku W Sieci.

Czy żeby wystawiać Moliera, musimy zapraszać Jacquesa Lassalle'a albo hołdować tradycji Comedie-Francaise? Chyba tak. W zasadzie jak ognia unikam zaglądania w programy do przedstawień. Niemal zawsze jest tak, że można w nich odnaleźć niewiele ponad usprawiedliwienie dla tego, czego na scenie zabrakło, albo dla zwykłej bezradności twórców. Ale w przypadku poznańskiego "Mizantropa" [na zdjęciu] w reżyserii Kuby Kowalskiego lektura powala swym intelektualnym ciężarem. Pierwsze wersy dramatu, czyli powtarzane do znudzenia odmowy Alkesta uczestniczenia w zakłamanym świecie, w programowym eseju są porównywane z ewangelicznym "Noli me tangere" ("Nie dotykaj mnie") wypowiedzianym przez Jezusa po zmartwychwstaniu do Marii Magdaleny. A więc mamy propozycje wysokiego poziomu dyskusji, ba, całej interpretacji. Co mają jednak kontekst i symbolika słów Chrystusa do psychologii i sytuacji Alcesta? Dokładnie tyle, ile można powiedzieć, mówiąc wszystko na dowolny

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Strefa złudzeń

Źródło:

Materiał nadesłany

W Sieci nr 12/17-30.03

Autor:

Przemysław Skrzydelski

Data:

18.03.2014

Realizacje repertuarowe