02.02.2018 Wersja do druku

"Straszny dwór" w przekroju

Nawiązując do zapoczątkowanej jeszcze za życia Moniuszki tradycji, instytucja "Silesia" umieściła w swoim świąteczno-noworocznym programie przekrój jednej z oper polskiego kompozytora. Wybór padł na "Straszny dwór", operę najbardziej sugestywnie przywołującą rodzime klimaty i w warstwie słownej, i w muzyce, przesyconej narodowym melosem i rytmami polskich tańców. Do wykonania kluczowych arii i ansambli z kolejnych trzech aktów zaproszono grono młodych wykonawców z całego kraju - pisze Magdalena Dziadek w Śląsku.

W roli Hanny wystąpiła Kamila Nowak, w jej siostrę Jadwigę wcieliła się Roksana Wardenga, Cześnikową była Katarzyna Ćwiek, Zbigniewem - Dawid Biwo, Skołubą - Wojciech Rasiak, Miecznikiem - Damian Wilma, Maciejem - Patryk Wyborski. Stefanów było dwóch: Sławomir Naborczyk i Chaoran Zuo (doktorant na Wydziale Wokalnym Akademii Muzycznej w Poznaniu). Kwestię nadmiaru obsadowego rozwiązano w ten sposób, że Stefan I zaśpiewał na początku popisową arię "Cisza dokoła...", ustępując następnie miejsca chińskiemu koledze. Mieliśmy więc przy okazji namiastkę "turnieju tenorów". Rywalizacja wypadła zdecydowanie na korzyść Chińczyka. Arię "Cisza dokoła..." wykonał z iście sarmackim zacięciem, tworząc postać pełną wyrazu i, jak na operę, dość wiarygodną. Dobrze poradził sobie z wymową polskich wyrazów, zaprezentował głos wyrównany, nieźle brzmiący w wysokim rejestrze. Wśród pozostałych wykonawców górowały panie: "rasowa" Cześnikową

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Straszny dwór w przekroju

Źródło:

Materiał nadesłany

Śląsk nr 1

Autor:

Magdalena Dziadek

Data:

02.02.2018