EN
29.03.1962 Wersja do druku

Straszny dwór

Zygmunt {#os#871}Hübner{/#} przeczytał, niestety, mój szkic o "Królu Learze". Nie wyszło to na dobre ani jemu, ani teatro­wi, ani Szekspirowi. Moż­na Szekspira grać tradycyj­nie i można próbować nowej inter­pretacji. Ale nie można łączyć jed­nego z drugim. I to jeszcze w szalo­nym pośpiechu. I, do czego się tak było śpieszyć? Do nowej kompromi­tacji? Tradycyjny Król Lear ma długą siwą brodę. Wiatr teatralny w nią dmie i deszcz teatralny w nią siecze. Hübner skasował Learowi bro­dę. Gdybyż szło tylko o brodę! Sta­nisław Witold {#os#4432}Balicki{/#} nie nosi bro­dy. Jan {#os#5845}Kreczmar{/#} także nie nosi brody. I {#os#2378}Hańcza{/#} nie nosi brody. Ża­den z aktorów Teatru Polskiego nie nosi brody. I co z tego? Teatr ma brodę. Hübner zdawał sobie sprawę, że fabuła "Króla Leara", kiedy ją po­traktować serio i próbować upraw­dopodobnić, staje się nieznośna i niedorzeczna. Że tradycyjny Król Lear, miotający się na scen

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Straszny dwór

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd Kulturalny Nr 13

Autor:

Jan Kott

Data:

29.03.1962

Realizacje repertuarowe