Logo
15.12.2008 Wersja do druku

Strach, Straszyca i królewicz, czyli czemu warto się nie bać

"O królewiczu, który niczego się nie bał" w reż. Bogusława Kierca w PWST we Wrocławiu. Pisze Katarzyna Kamińska w Gazecie Wyboczej - Wrocław.

Spektakl dyplomowy studentów-lalkarzy czwartego roku wrocławskiej PWST zadziwia: sprawnością ruchową młodych aktorów, ich scenicznym obyciem i wyczuciem rytmu, pozornie tylko prostego tekstu "O królewiczu, który niczego się nie bał" to opowieść o mocy przełamywania lęku, które jest jedyną drogą do autentycznej wewnętrznej przemiany i poznania siebie. Bogusław Kierc inspirując się baśnią "O królewiczu, który nie znał strachu", stworzył spektakl pełen symboli, otwierając przed widzem daleki od realności i logiki, za to wciągający, świat. Co ważne - równie mocno wciągający dzieci, jak i dorosłych widzów. Główną bohaterką spektaklu jest dziewczynka (Klaudia Lewandowska), która tak bardzo boi się wielu rzeczy, że ucieka w świat fantazji. Jej najbliższym przyjacielem jest lalka-królewicz, ona sama często mówi o sobie, że jest królewiczem i wtedy boi się mniej. Rodzice dziewczynki - Król (Kamil Witaszak) i Królowa (Aleksandra Toma

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Strach, Straszyca i królewicz, czyli czemu warto się nie bać

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław nr 292 online

Autor:

Katarzyna Kamińska

Data:

15.12.2008