11.04.2007 Wersja do druku

Stara kobieta wygaduje

"Stara kobieta wysiaduje" w reż. Stanisława Różewicza w Teatrze Małym w Warszawie. Pisze Aneta Kyzioł w Polityce.

Bracia Tadeusz i Stanisław Różewiczowie współpracowali ze sobą z sukcesami w kinie. Niestety, ich pierwsze spotkanie na scenie, wystawiony w warszawskim Teatrze Małym dramat "Stara kobieta wysiaduje", trudno do nich zaliczyć. I to mimo że problemy poruszane w dramacie są jakby żywcem wzięte z pierwszych stron gazet: zalewające świat góry śmieci, koszmar wojny, transplantacje, wreszcie bezkompromisowe nawoływanie do prokreacji, a autor dodatkowo napisaną w 1968 r. sztukę uaktualnił (choćby postać młodego człowieka szukającego ojca, "bo dzisiaj takie czasy, że bez korzenia ani rusz"). Zabrakło najważniejszego: pomysłu na główną bohaterkę. Sposobu na połączenie realizmu z symboliką - zrzędzącej starej baby w kilku warstwach ubrań, dla której herbata nigdy nie jest za słodka, z Matką Ziemią, Rodzicielką, boginią płodności, wielką kwoką wysiadującą świat. Bezradność wobec tekstu najmocniej widać w tytułowej roli - każda kwestia wypowi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Stara kobieta wygaduje

Źródło:

Materiał nadesłany

Polityka nr 15/14.04

Autor:

Aneta Kyzioł

Data:

11.04.2007

Realizacje repertuarowe