02.03.2018 Wersja do druku

Sprawiedliwość po 50 latach

- Zastanawiam się, dlaczego ludzie, którzy bezpośrednio przyczynili się do emigracji w Marcu '68, nigdy nie zostali ukarani - mówi reżyser Michał Zadara. W środę w Teatrze Powszechnym premiera jego przedstawienia "Sprawiedliwość".

Emigracja marcowa to jedno z najbardziej bolesnych wydarzeń w powojennej historii Polski. Tysiące ludzi na fali antysemickiej nagonki wyjechało ze swojego kraju. W 50. rocznicę Marca'68 wiele teatrów przygotowuje spektakle nawiązujące do tamtych dni: artyści przyglądają się dokumentom tego czasu, opisom wyjazdowej codzienności, życiu na przymusowej emigracji. Izabela Szymańska: Przygotowujesz nie tylko spektakl o Marcu '68, ale też wspólnie z historykami i prawnikami zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa - nie zgadzasz się z tym, jak te wydarzenia były do tej pory opisywane? Michał Zadara: Opowieść o Marcu nie została zamknięta. Pisanie historii to wybieranie różnych wydarzeń i układanie ich tak, żeby pokazać jakąś narrację. I ona zawsze ma zakończenie, np. "A potem wszyscy się spotkali i powiedzieli: Nigdy więcej wojny" - tak się kończy historia II wojny światowej. Albo: "I do dzisiaj kości ofiar leżą na

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sprawiedliwość po 50 latach

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 51 - Co Jest Grane

Autor:

Izabela Szymańska

Data:

02.03.2018

Wątki tematyczne

Realizacje repertuarowe