05.11.1961 Wersja do druku

"Sprawa"

Na myśl o spektaklu "Sprawy" Suchowo-Kobylina w Teatrze Nowym ogarniają mnie bardzo sprzeczne uczucia. Nie opuszcza mnie wrażenie, że byłem w naprawdę wielkim TEATRZE, oglądałem kawałek prawdziwie wielkiej sztuki i wielkiego aktorstwa. Lecz jednocześnie nie potrafię pozbyć się sądu, że nie wolno mi zaakceptować tej sztuki w całości, nie można pominąć uproszczeń, które ona zawiera, nie należy afirmować wizji świata, jaką nam ona przynosi.

"Sprawa" Suchowo-Kobylina to satyra, to chwilami groteska przewrotna i wyrafinowana, niekiedy brutalna, sięgająca dna, makabryczna, przedstawiająca nam świat ludzi odczłowieczonych, zwierzęcych. "Sprawa" Suchowo-Kobylina, choć napisana tak dawno, jest nowoczesna w tym znaczeniu, w jakim współczesny autor pojmuje współczesny dramat, w którym farsa ma prawo sąsiadować z sentymentalizmem, satyra z liryzmem. I gdzie przy pomocy ludzi i postaci mówi się o sprawach i stosunkach międzyludzkich. W tym pojęciu - nie o ludziach, lecz właśnie o sprawach i o stosunkach między ludźmi opowiada nam teatr Dürrenmatta, o sprawach i stosunkach między ludźmi mówi teatr Becketta. Suchowo-Kobylina "Sprawa" jest więc na pewno prekursorska i ze względu na swą formę wydaje się bliższa nam, niż chyba współczesnym. Oddalają nas od niej tylko jej uproszczenia, jej obyczajowość już bardzo dla nas umarła, a może nawet śmieszna. Czy może naprawdę wzruszyć współczesneg

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Sprawa"

Źródło:

Materiał nadesłany

"Odgłosy" nr 44

Autor:

Zbigniew Nienacki

Data:

05.11.1961

Realizacje repertuarowe