06.02.2002 Wersja do druku

Spowiedź zawistnika

Salieri najprawdopodobniej nic złego Mozartowi nie uczynił, a nawet mu sprzy­jał, ale Peter Shaffer napi­sał, że to on właśnie pono­si odpowiedzialność za przedwczesną śmierć ge­nialnego kompozytora. Sztuka nie jest wybitna, ale jest zgrabnie napisana, toteż posłużyła za podsta­wę scenariusza głośnego filmu Milosza Formana i pamiętnego spektaklu Romana {#os#9830} Polańskiego{/#} w warszawskim Teatrze na Woli z wybitną kreacją Tadeusza {#os#1012} Łomnickiego{/#} w roli Salieriego i pełną uroku rolą Mozarta w wy­konaniu samego Polańskiego. Być może pamięć o tym nie­zwykłym wydarzeniu skusiła Zbigniewa {#os#5967} Brzozę{/#} do zmierze­nia się z tym samym tekstem (zwłaszcza że zbliża się dziesią­ta rocznica śmierci Łomnickie­go). Czasy jednak są inne, kon­teksty zmienione i miejsce nie to: tradycjonalny ze swej natury tekst Shaffera nie brzmi dobrze w Teatrze Studio, słynącym ra­czej z poszukiwań niekonwen­cjonalnych; równie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Spowiedź zawistnika

Źródło:

Materiał nadesłany

Trybuna nr 31

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

06.02.2002

Realizacje repertuarowe