Logo
22.12.2004 Wersja do druku

Spojrzenie, dotyk, zaniechanie

"Naczelny" w reż. Sławomira Sośnierza w Teatrze Bagatela w Krakowie. Pisze Paweł Głowacki w Dzienniku Polskim.

"Naczelny, albo letni wieczór, kiedy nie wieje wiatr"... Dziwny tytuł. Jakby złamany wewnętrznie. Tytuł z kręgosłupem na amen przetrąconym. Zlepiony ze słów, które się pozornie gryzą, które nie mają ze sobą nic wspólnego, które, zdawać by się mogło, nie mają żadnych szans, by się sensownie spotkać, bo żyją na odległych, bardzo odległych planetach. W słowie "naczelny" słychać płaskie, tępe buczenie dzisiejszej, końsko zdyszanej epoki dużego pieniądza. Snuje się tu smak władzy bezwzględnej, zapach ścigających się szczurów, no i ten swąd strachu podwładnego, dzień w dzień zmienianego przez fabryczną władzę w psychiczną nicość. A lato, zmierzch, cisza powietrza i zupełny spokój liści? To są jakości doskonale spoza sedna tępo buczącej dzisiejszości. To jest brzmienie absolutnego marginesu świata. Samotność, wolno opadające powieki i twoje myśli o sobie samym, myśli, co schodzą aż na dno twoje, bardzo wstydliwe, może n

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Spojrzenie, dotyk, zaniechanie

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Polski nr 299

Autor:

Paweł Głowacki

Data:

22.12.2004

Realizacje repertuarowe