31.03.2020 Wersja do druku

"Spektakli brak, baru nawet pająki nie chcą oblec pajęczyną". Kluby i knajpy proszą o datki, by przetrwać

Kluby i kawiarnie w całej Polce organizują zrzutki, by opłacić czynsz i zapłacić pensje pracownikom. - Wiemy, że wszyscy są w ciężkiej sytuacji. Ale bez tego nie mamy szans przetrwać epidemii - przyznają ich właściciele - pisze Emilia Dłużewska w Gazecie Wyborczej.

"Przeżyliśmy trzy rozbiory i cztery otwarcia. Pokonaliśmy wszystkie przeszkody, ale tej sami nie przeskoczymy" - piszą twórcy klubu Piękny Pies. To jeden z najbardziej znanych lokali w Krakowie. Przez 18 lat działalności przewinęły się przez niego rzesze muzyków, artystów i literatów. Odbywały się tu pokazy filmowe, wieczory autorskie, koncerty, spotkania. Właściciel Psa Maciej Piotr Prus mówi wprost: sytuacja jest tragiczna. - Pół roku temu się przeprowadziliśmy, wszystkie oszczędności włożyliśmy w remont nowego miejsca. A teraz z dnia na dzień odcięło nam zasilanie. Pies od 18 marca prowadzi na portalu crowdfundingowym zbiórkę na pokrycie kosztów stałych lokalu. Do tej pory klubowi udało się zgromadzić nieco ponad 9 tys. z planowanych 15 tys. Prus zaznacza, że nie rozwiązuje to ich finansowych problemów. - To nawet nie jest cały czynsz. Wynajmujemy lokal od osoby prywatnej, która nie zgodziła się go obniżyć. A mamy przecież pra

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

"Spektakli brak, baru nawet pająki nie chcą oblec pajęczyną". Kluby i knajpy proszą o datki, by przetrwać

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kultura online

Autor:

Emilia Dłużewska

Data:

31.03.2020

Tematy w toku